Wszyscy zainteresowani żeglarstwem doskonale wiedzą, że pierwszym polskim żeglarzem oceanicznym, który samotnie opłynął świat pod żaglami był Leonid Teliga, który dokonał tego w latach 1967-1969. Zapewne nie wszyscy już pamiętają pierwszego polskiego żeglarza-samotnika, który swój rejs odbył w 1936 roku. To Erwin Jerzy Weber, który na jachcie „Farys” żeglował po wyspach Pacyfiku. Ale czy zastanawiali się Państwo, kto był pierwszym polskim żeglarzem samotnym w historii?

Cofnijmy się w czasie do połowy lat 20. XX wieku. W połowie lat 20. nie było jeszcze w Polsce jachtów morskich, a wielu żeglarzy myślało o wyprawach na morze. Żeglarze nie czekali na morskie jachty, organizowali wyprawy morskie na jachtach mieczowych nie bacząc na trudności i ryzyko, jakie niosło żeglowanie na jachtach z założenia budowanych do żeglugi śródlądowej. Pierwszym udokumentowanym rejsem morskim polskiego żeglarza była wyprawa Konrada Prószyńskiego na jachcie „Vega” do Niemiec. W 1925 roku, dzięki staraniom członków Ligi Morskiej i Rzecznej, zbudował jacht „Vega”, na którym odbył pionierski rejs bałtycki. Wyprawa miała charakter kabotażowy, ale był to pierwszy pod polską banderą rejs samotnego żeglarza.

Podczas trzymiesięcznej śródlądowo-morskiej ekspedycji Prószyński przepłynął 1500 kilometrów, a jego wyczyn odbił się głośnym echem w środowisku wodniaków. Jacht kapitana Prószyńskiego to płaskodenna drewniana łódź zbudowana jako jedna z serii. Była niewielka i bardzo ciężka, wyposażona w stalowy miecz i wolnostojący maszt. Pisano o niej (pisownia oryginalna): „Ożaglenie łodzi uległo jednak zwiększeniu, główny żagiel poszerzony został pasem zewnętrznym i ma obecnie 6 m2. Prócz tego łódź posiada wiązak latający około 1 m2, wobec czego „Vega” jest obecnie łodzią o 7 m2. Biegnie przy dobrym wietrze po  4 mile morskie (7 km) na godzinę. Wadą łodzi przy lądowaniu na płaskim brzegu jest jej ciężkość. Lądować bez pomocy kołowrotu nie może, jest za ciężka i niewygodna do wyciągania. Ręcznie trzech ludzi nie może jej wyciągnąć na brzeg.” („Żeglarz Polski”, 1927 r.)

Rejs zaczął się nietypowo, bo w Warszawie. Żeglarz spłynął Wisłą do Gdańska, aby krótkimi skokami posuwać się na zachód. Żegluga niewielkim płaskodennym jachtem bez kabiny po morzu była wielce ryzykowna, ale kapitan miał doświadczenie morskie i radził sobie z problemami. Kiedy wiało zbyt mocno lub fale były zbyt wysokie, Prószyński czekał na plaży na zmianę pogody.  Dotarł do Zalewu Szczecińskiego, do wyspy Ruden, stamtąd skierował się do Świnoujścia i Ziegenort (dzisiejsza Trzebież), a następnie do Szczecina. Z powodu złamanego masztu i jesiennej już aury, Prószyński w drogę powrotną wyruszył na pokładzie statku, który dowiózł go do Gdańska. Do Warszawy powrócił na holu za barką i w stolicy zakończył swoją wyprawę 26 października 1927 roku. Dziś mija zatem dokładnie 90 lat od zakończenia pierwszego rejsu samotnego żeglarza pod polską banderą w odrodzonej Polsce.

O wyprawie Prószyńskiego szeroko informowała prasa, pisano o nim (pisownia oryginalna): „Dobytek naszych rekordów sportowych powiększył się jeszcze o jeden: kpt. mar. handl. Konrad Prószyński dokonał podróży na malutkiej  żaglówce długości 4-ech metrów z Gdyni na wysepkę Ruden, w pobliżu Rugii. („Żeglarz Polski” 1927 r.)

Harmonogram rejsu

27.07.  start z Warszawy, porty etapowe to Modlin, Płock, Włocławek, Bobrowniki, Toruń, Solec, Fordon, Grudziądz, Gniew,

09.08. dopłynięcie do Gdańska, a następnie wypady na Zatokę Gdańską z zawinięciem do Gdyni, Pucka i Jastarni,

22.08   Gdynia – Hel,

24.08   Hel – Gdynia,

29.08.  wypłynięcie z Gdyni na otwarte morze,

30.08. biwak przy ujściu Piaśnicy nieopodal graniczy polsko-niemieckiej,

02.09   dopłynięcie do Łeby,

03.09. Łeba – Ustka  (awaria steru),

04.09. – 05.09. Ustka – Kołobrzeg,

05.09. – 06.09. Kołobrzeg – Dziwnów,

06.09 Dziwnów – Zalew Szczeciński – Penemuende,

08.09  Penemuende – Zatoka Greiswald – Ruden,

10.09   Ruden – Penemuende – Świnoujście,

13.09.  Świnoujście – Ziegenort (Trzebież) Szczecin (złamanie masztu),

15.09. Ziegenort (Trzebież) – Szczecin,

22.09 – 26.09. transport jachtu statkiem do Gdańska na pokładzie parowca firmy Betzlaff

26.09.10.10.    załatwianie formalności celnych w Wolnym Mieście, rejs na holu do Warszawy,

26.10.  zakończenie rejsu w Warszawie.

Podstawowe dane techniczne jachtu „Vega”:

długość całkowita      4,0 m

szerokość całkowita   1,25 m

powierzchnia ożaglowania 5 m2, później zwiększona do 7 m2

Kim był Konrad Marcjan Prószyński? Urodził się w 1891 roku, zmarł w 1944 roku. Był jednym z siedmiu synów Konrada Prószyńskiego (Kazimierza Promyka), działacza społecznego i niepodległościowego. Ukończył Szkołę Marynarki Handlowej w Odessie uzyskując stopień szturmana. Pływał na statkach handlowych pod banderą grecką po morzach Czarnym i Śródziemnym, wkrótce też zdał egzamin na kapitana żeglugi wielkiej. W czasie I wojny światowej został zmobilizowany do transportów konwojowych na Morzu Czarnym i wówczas ożenił się z Kałmuczką. W okresie rewolucji przewoził nielegalnie uchodźców z Noworosyjska do gruzińskiego Batumi. Aresztowany pod zarzutem kontrewolucji, został zwolniony wskutek zeznań podwładnych, następnie uciekł do Konstantynopola porzuciwszy żonę i statek. Aresztowany po bójce z nieuczciwym pośrednikiem, który okradł go z pieniędzy, otrzymał wyrok 3 dni więzienia, które odsiedział przed procesem. Wrócił do Polski, ale nie mógł znaleźć pracy, ponadto władze nie nostryfikowały mu kapitańskiego dyplomu. Wyjechał do Francji, gdzie w Le Bourget pod Paryżem dostał zajęcie spinacza wagonów na stacji towarowej. Jednocześnie przed sądem konsystorskim wszczął postępowanie rozwodowe. Siostra, która po niego przyjechała, zabrała go do Polski i pod koniec 1925 roku Konrad rozpoczął współpracę z „Gazetą Świąteczną” prowadzoną przez rodzinę Prószyńskich. Był dziennikarzem, redaktorem, kontaktował się z cenzurą. Od 1930 roku wszedł w skład komitetu redakcyjnego pisma. W okresie okupacji Konrad zajmował się rozwożeniem glinki budowlanej do bielenia i malowania, w wolnych chwilach badał faunę i florę Jeziorka Czerniakowskiego. Zmarł w Warszawie po długiej chorobie w 1944 roku.

MAS

fot: archiwum rodziny Prószyńskich, reprodukcje Marek Słodownik

Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.