16 kwietnia 1937 roku w Toruniu odbyła się uroczystość pożegnania jachtu „Polonia” zbudowanego przez miejscowych szkutników, braci Rupińskich. Zamiarem żeglarzy było dotarcie na Igrzyska Olimpijskie w Tokio w 1940 roku. Po wybuchu wojny losy wyprawy nie są znane.

Wyprawa braci Rupińskich na jachcie „Polonia” to jeden z najbardziej zagadkowych rejsów okresu międzywojennego. Feliks, Leonard i Edmund byli szkutnikami, synami Edwarda Rupińskiego, właściciela dobrze prosperującej stoczni jachtowej w Toruniu. 16 kwietnia 1938 roku wyruszyli z rodzinnego miasta w rejs dookoła świata, a punktem kulminacyjnym miał być postój w Tokio w 1940 roku podczas igrzysk olimpijskich planowanych w tym mieście. Trasa rejsu miała prowadzić przez Atlantyk, Kanał Panamski, Pacyfik, Japonię, Singapur, Ocean Indyjski, Kanał Sueski, Morze Śródziemne i planowana była na 2,5 roku. Jacht oczekiwał w Gdyni na uzupełnienie wyposażenia i brakujące dokumenty żeglugi i tutaj pojawiają się rozbieżności odnośnie dalszych losów wyprawy. Część historyków skłania się do wersji, że jeden z braci ruszył samodzielnie na morze, a jego brawurowy wyczyn zakończył się całkowitym rozbiciem jachtu i powrotem niefortunnego żeglarza do kraju. Inna wersja mówi, że trzej bracia wyruszyli w rejs, jednak jacht zatonąć miał we Francji, a losy żeglarzy pozostawały nieznane.

„Polonia”
długość całkowita – ok. 10 m
szerokość całkowita – ok. 3,5 m
zanurzenie – ok. 2,4 m
powierzchnia żagli – ok. 65 m2

Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.