Jachtem projektu Polska 100 będzie jedna z najbardziej znanych na świecie regatowych maszyn, tyle, że sprzed prawie dekady. Jednostka, pływająca obecnie pod polską banderą to jacht klasy Volvo Ocean Race 70. W poprzednich wcieleniach żeglował jako „Mar Mostro”, „Puma”, „SCA” i „SFS II”.

Został zaprojektowany w 2010 roku przez Argentyńczyka Juana Kouyoumdjiana, specjalistę od tego typu jachtów, który 3 lata wcześniej zdeklasował rywali projektując dwa zwycięskie jachty “ABN Amro Bank”. Tym razem projektant zaprosił do współpracy młodych ludzi i wspólnym wysiłkiem powstał jacht bardzo szybki, o nowatorskich w tej klasie kształtach kadłuba i nadzwyczajnej elegancji. “Mar Mostro” USA 15, bo tak nazywała się jednostka amerykańskiego zespołu Puma propulsion by Berg został zbudowany w amerykańskiej stoczni New England Boatworks z Newport i zwodowany 8 lipca 2011 roku.

„Puma” w regatach była dowodzona przez Kena Reada, który w poprzedniej edycji zajął 2 miejsce, także na pokładzie jachtu tego samego zespołu. Odzieżowy koncern udziałem w najważniejszych oceanicznych regatach załogowych promował linię odzieży żeglarskiej. Po latach wycofał się z tego projektu uznając, że nie sprosta konkurencji z potentatami na tym rynku, ale w pamięci pozostały ubrania załogi uznawane wówczas na najbardziej eleganckie w całej flocie.

Podczas regat nowa „Puma” żeglowała ze zmiennym szczęściem; w pierwszym etapie straciła maszt nieopodal Brazylii, ale stanęła do walki w kolejnych i żeglowała w czołówce. Zajmowała miejsca drugie (II część etapu 3 i etap 4), trzecie (etap 2, 7, 8 i 9 oraz I część etapu 3), nie brakowało także miejsca czwartego (II część etapu 2). Etapy 2 i 3 były podzielone na dwa wyścigi, wówczas to bowiem utajniono porty, do których zawijają jachty w obawie przed atakami piratów nieopodal Somalii. Amerykanie na poszczególnych etapach wygrali dwukrotnie, na trasie z Auckland do Itajai i z Itajai do Miami. W końcowej klasyfikacji załoga zajęła jednak miejsce trzecie, co uznano za porażkę zważywszy, że 3 lata wcześniej byli drudzy. Tym razem szybsi byli Francuzi na „Groupamie 4” oraz Nowozelandczycy na „Camperze”.

Po regatach jacht został szybko wyczarterowany rodzącemu się żeńskiemu zespołowi Team SCA, który wykorzystywał go do treningów przed kolejną edycją VOR  i przemalowany na kobiecy różowy kolor. Kiedy dziewczyny dostały właściwy jacht do regat, stara „Puma” stała się niepotrzebna. Jacht stał na brzegu w Stanach i czekał na nabywcę. Zainteresowanie było umiarkowane, ponieważ cena, 1.600 tysięcy USD była uznawana za nieco zaporową. O sprzedaży ostatecznie zdecydował przypadek. Francuski zespół Huberta Wargny’ego sezon wcześniej zakupił jacht „Azzam” zespołu z Abu Dhabi z tych samych regat i po zmianie nazwy na “Villa Saxe Eiffel” przygotowywał go do cyklu regat na Morzu Śródziemnym. Jacht w barwach SFS w 2014 roku ustanowił kilka rekordów i wygrał kilka regat, ale były to wyniki w regatach lokalnych na Morzu Śródziemnym. 900 Nautiques, The Run Porquerolles Marseille, Tour de Corse to nazwy regat niewiele mówiące sympatykom żeglarstwa w Polsce. Niestety, 17 stycznia 2015 roku, podczas prac modernizacyjnych w stoczni Monaco Marine Cogolin jacht spłonął doszczętnie wskutek zaprószenia ognia. Pozostało dużo wyposażenia, aby nie zaprzepaścić dorobku i zapału nowego sponsora postanowiono dokupić taki sam jacht, aby wyjść z twarzą z opresji i ratować projekt. Wybór padł na „Pumę”, szybko sfinalizowano transakcję i miesiąc później do Walencji dotarł dawny jacht Teamu SCA. Prace adaptacyjne ponownie ruszyły, a po latach Lionel Pean wspominał, że okres pomiędzy pożarem a zakupem nowej jednostki obfitował w nerwowe zwroty akcji. Wskutek braku czasu początkowo jacht żeglował z nowym logo, ale w starych, różowych, barwach, co bywało powodem docinków, ostatecznie po sezonie jednostka trafiła do stoczni i przemalowano ją po raz kolejny. Podczas prac remontowych zachowano restrykcyjne środki ostrożności, pracownikom odbierano zapalniczki jeszcze w szatni, a prace z wykorzystaniem ognia ograniczono do niezbędnego minimum wiele z nich przenosząc poza stocznię.

Drugi „SFS” to bliźniacza jednostka zwycięskiej w regatach Volvo Ocean Race 2011/2012 „Groupamy 4”, jedna z pięciu jachtów tej klasy III generacji. Pozostałe jachty tamtych regat to wspomniane już „Azzam” i „Groupama 4”, „Camper Lifelovers” zespołu Camper i „Telefonica”, Zamykająca stawkę „Sanya Lan” zespołu chińskiego była jachtem z edycji 2008/09.

W pierwszym sezonie jacht żeglował na Śródziemnym ścigając się w tamtejszych regatach. Nie wygrał nic, zajął 2 miejsce w regatach Bosphorus Cup, w czołówce pływał w innych imprezach o lokalnym charakterze na tym samym akwenie. Sezon 2016 to czas szczególny: Lionel celebrował 30-lecie zwycięstwa w regatach Whitbread Race i temu wydarzeniu poświęcono sporo czasu. Poza tym nowy „SFS” wygrał w regatach  900 Nautiques de Saint-Tropez, Cowes-Dinard , Bati Cup, Juris Cup, był trzeci w Giraglia Rolex Cup i Voiles de Saint Tropez.

W tym samym sezonie jacht wykorzystano do marketingowego wsparcia sponsora i pożeglował do Kopenhagi i Gibraltaru, gdzie mieszczą się firmy partnerskie SFS. Rok później jednostka popłynęła na Karaiby, gdzie miała bogaty program korporacyjny połączony z udziałem w regatach. Tym razem nacisk położono na wożenie partnerów firmy, ale w tak zwanym międzyczasie  załoga wygrała regaty Heineken Trophy, podczas których 2 miejsce zajął Przemek Tarnacki z klubową załogą z Polski. Poza tym Francuzi wystartowali w Carribean 600 zajmując 2 miejsce i Voiles de Saint Barth, gdzie regat zakończyli na miejscu trzecim, traktując wszystkie karaibskie starty jako przyjemny przerywnik pomiędzy rejsami korporacyjnymi.

Po sezonie zapadła decyzja o sprzedaży jednostki, która dla dotychczasowego armatora okazała się nazbyt przestarzała. Na trop jachtu trafili przedstawiciele polskiego projektu Polska 100, którzy na rynku europejskim poszukiwali mocnego i szybkiego jachtu, nie wyeksploatowanego i atrakcyjnego do realizacji kilkuletniego propagandowego projektu. Nie bez znaczenia było także bogate wyposażenie obejmujące ekwipunek dwóch jednostek. Transakcje przeciągały się, ale ostatecznie podpisano kontrakt. Zarówno poszukiwania jak i transakcja były owiane mgłą tajemnicy, ale na trop tego sekretu naprowadził nas sam Mateusz publikując na Facebooku zdjęcie w przyłbicy, jakiej żeglarze używają na wodach południowych z konkursem do czego służy. Wówczas stało się jasne, że spośród wytypowanych przez redakcję „Wiatru” jachtów jako potencjalnych wehikułów promocyjnych polskiego projektu tylko ta jednostka posiada tego typu wyposażenie. Wówczas więc nabraliśmy pewności, o jaki jacht chodzi. Ceny transakcji nie ujawniono, ale wspomniana już siostrzana „Groupama 4”, jacht bardziej utytułowany (wygrał VOR 2011/12 oraz jako „Giacomo” po przeliczeniu Rolex Sydney Hobart 2016, a w ubiegłorocznych regatach pod nazwą „Wizzard” był w tych regatach czwarty) i znajdujący się w znacznie lepszej kondycji, minionej jesieni został sprzedany do USA za 1.250 tysięcy euro netto.

„Siedemdzisiątki” powstawały w latach 2004-2011 z myślą o startach w kolejnych trzech edycjach tych regat. Powstało 19 jachtów trzech generacji, do dzisiaj aktywnie żegluje 17 i uważane są za jedne z najszybszych jednostek oceanicznych. Zastąpiły jachty o 10 stóp krótsze i nieco przestarzałe, rywalizujące w regatach Volvo od 1993 roku. Największą innowacją był uchylny balast, po 400 na każda burtę, co przy masie 7,4 tony nie było wartością łatwą do osiągnięcia. Kadłuby mogły być wykonane z włókien szklanych, aramidowych lub węglowych, oczywiście wszyscy najważniejsi gracze postawili na węgiel. W efekcie powstały jachty bardzo solidne i szybkie, do „Ericssona 4” należał przez 7 lat rekord 24-godzinnej żeglugi wynoszący 595,6 Mm, pobity o ponad 20 mil przez dłuższy o 10 metrów superjacht „Comanche”. W ciągu kilku lat to „siedemdziesiątki” wywindowały rekord z 530 na prawie 600 mil pokonanych w ciągu doby. Do jachtu tej klasy, „Azzama” zespołu Abu Dhabi, należy wciąż aktualny rekord regat Rolex Fastnet Race, ustanowiony w 2011 roku i wynoszący 42 godziny i 32 minuty. W tamtych regatach szybciej od rekordu przypłynęły na metę jeszcze dwa jachty tej klasy, „Groupama 4” i „Sanya Lan”. Do VOR 70 należał także rekord przejścia Kanału La Manche, trasy wokół Wysp Brytyjskich, a obecna „Polska 100” wygrała po przeliczeniu regaty transatlantyckie w 2011 roku przypływając do Europy jako drugi jacht w stawce znacznie większych rywali. Nie były to jednak jednostki bez wad, najczęstszą przyczyną awarii była rama uchylnego kilka, ponadto na pokład spadło aż pięć masztów.

Podstawowe dane techniczne „Pumy”

długość całkowita           21,5 m

szerokość całkowita       5,7 m

zanurzenie                      4,5 m

masa                              14 ton

masa balastu                   7,4 ton

wysokość masztu           31,5 m

powierzchnia żagli:

grot                                175 m2

genua                             350 m2

spinnaker                       480 m2

MAS

foto Gilles Martin-Raget, Polska 100


 

 

Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.