W połowie czerwca na rynku prasowym ukazał się kwartalnik „Morze.org”. 42 strony, znajome logo, czyżby to był powrót słynnego „Morza”? Marcin Buś, redaktor naczelny, twierdzi, że tak, stare „Morze” wraca, ale w odmienionej postaci. Przez 19 lat wiele się w Polsce zmieniło, nie tylko w postrzeganiu morza, ale przede wszystkim w mediach. A jednak chwała wydawcy, firmie Charter Navigator, że podjęła się wydawania legendarnego tytułu, na którym wychowało się kilka pokoleń miłośników morza, podróży, ale i historii, reportaży i opinii. Szata graficzna nowego tytułu nawiązuje do protoplasty, redakcja zdradza, że inspiracją były klata 60. i 70., przez redakcję uważane za najlepsze dla zasłużonego tytułu. Czy nowy tytuł ma szanse na trudnym rynku wydawniczym? To zależy od czytelników, to oni decydują swoimi portfelami, oni zdecydują także o powodzeniu tego ambitnego przedsięwzięcia. Dla starych czytelników to ważna chwila, bo oto  po latach wraca ich pismo, na które czekali, które czytywali przez lata, a półki domowych regałów zapełniały się kolejnymi rocznikami. Sympomatyczne, że wielu miłośników morza zbierało pismo, gromadziło je na pólkach, pawlaczach, nawet w pudłach po telewizorach. To był tytuł, który miał moc! Ten rok jest dla niego szczególny; oto bowiem w listopadzie minie 95 lat od ukazania się pierwszego numeru pisma, wydanego w nakładzie zaledwie 3 tysięcy egzemplarzy. Po latach 15 „Morze” tak się rozwinęło, że numery z lata 1939 osiągnęły nakład 250 tysięcy egzemplarzy. Ćwierć miliona! I to w kraju mniej liczebnym, w którym dodatkowo nie wszyscy potrafili czytać. Dziś każdy wydawca rynku morskiego i żeglarskiego o takim nakładzie może tylko pomarzyć. W realiach kilkutysięcznych nakładów nawet najbardziej zasłużonych tytułów tego segmentu „Morze.org” ma szansę trwale zaistnieć. Oby tak się stało. Linkdo strony pisma: https://morze.org/ 

Nieco historii

Okładka pierwszegoi wydania „Morza” z listopada 1924 roku.

W listopadzie 1924 roku ukazał się pierwszy numer miesięcznika „Morze”, jednego z najważniejszych tytułów poświęconych tematyce morskiej. Był to tytuł ukazujący się najdłużej w przedwojennej Polsce, obecny nieprzerwanie do 1939 roku i ukazujący się z dużą regularnością.

Numer pierwszy, zawierający zaledwie 8 czarno-białych kolumn, ukazał się w niewielkim nakładzie 3.000 egzemplarzy, w bardzo skromnej szacie graficznej, a pismo już od pierwszego numeru stało się oficjalnym organem Ligi Morskiej i Rzecznej, dzięki czemu już w niedalekiej przyszłości miało się stać najważniejszym tytułem poświęconym sprawom morskim odradzającego się państwa. W artykule wstępnym komandor Hugo Pistel pisał w imieniu komitetu redakcyjnego: „Zaczynamy skromnie i ostrożnie, jeśli zaś zobaczymy, że pismo nasze mieć będzie więcej czytelników niż początkowo obliczaliśmy, wtedy zwiększymy jego nakład i objętość.[1], zamawiał rysunki i dobierał zdjęcia, był korektorem i „łamał” numer, podpisywał go do druku. Ponieważ w wielkim pokoju Ligi na parterze Ministerstwa Przemysłu i Handlu przy ul. Elektoralnej 2 miałem tylko biurko, gości redakcyjnych przyjmowałem przeważnie w hallu tego gmachu, zaś adiustację i korektę wykonywałem w swoim domu.”[2]

1926 rok.
1927 rok.

Tytuł „Morze” wybrano w toku długich dyskusji toczonych wśród członków stowarzyszenia, którzy nie mogli zdecydować się na żaden z przedstawianych wariantów. Proponowano także inne; „Przegląd Gospodarstwa Morskiego”, „Morza i Rzeki” i „Fale Bałtyku”.[3]  W wyniku działań propagandowych związanych z Ligą Morską i Kolonialną, w 1939 roku tytuł magazynu zmieniono na „Morze i Kolonie”.

Czas kryzysu, początek lat 30.

„Morze” niezwykle rzadko zmieniało barwy logo, tak stało się po śmierci marszałka Piłsudskiego kiedy niemal cały numer poświęcono tej ostaci.

Nakład pisma był niezwykle zróżnicowany. W 1924 roku wydano 3.000 egzemplarzy, później rósł on systematycznie W roku 1930 osiągnął 31.000 egzemplarzy, ale spektakularny jego wzrost nastąpił od roku 1933, kiedy w sposób zdecydowany nasilono działania propagandowe związane z odzyskaniem dostępu do morza. Idea ta zyskała nowych możnych patronów w osobach polityków ze szczytów ówczesnej władzy w Polsce. Naturalną konsekwencją tych działań był wybór generała Gustawa Orlicz-Dreszera, znanego i niezwykle popularnego dowódcy wojskowego, na stanowisko prezesa Ligi Morskiej i Rzecznej.

Zmiana tytułu od stycznia 1939 roku.

Odrodzony po II wojnie światowej znalazł swoje miejsce na rynku i funkcjonował, po zmianach właścicielskich w połowie lat 90-tych XX w. oraz po kilkuletnim okresie zawieszenia, aż do 2000 roku będąc wówczas jednym z najstarszych czasopism w Polsce. Pierwsze sto numerów wydano do roku 1933, w późniejszym okresie kilkakrotnie łączono wybrane wydania ze względów redakcyjnych. Dwusetny numer wydano już po II wojnie światowej, w 1947 roku, numer 400-setny ukazał się w marcu 1964 roku, a z okazji wydania 500-ego, z lipca 1972, Ministerstwo Żeglugi przygotowało nawet specjalny pamiątkowy medal. Numer 600-ny ukazał się w listopadzie 1980 roku bez większych celebracji ze strony redakcji, już w czerwcu 1989 roku ukazuje się numer siedemsetny. Ostatni jubileuszowy numer, 750., ukazał się w kwietniu 1997 roku już po odrodzeniu się tytułu  rok wcześniej. „Morze” ukazywało się regularnie do listopada 1992, kiedy to zostało po raz pierwszy zawieszone w nowych realiach gospodarczych. Na rynek, już z nowym wydawcą, powróciło w 1996 roku, ale bez większego powodzenia. Ostatni numer „Morza” łączony 3-4-5, z marca, kwietnia i maja 2000 roku, był  785-786-787 licząc od początku wydawania tytułu po czym magazyn zniknął z rynku na prawie 20 lat. Dziś wraca!

Przypisy:

[1]    Hugo Pistel, bez tytułu, „Morze nr 1/1924, str. 3

  [2]    Henryk Mąka, „750 numerów „Morza”, „Morze” nr 4/1997, str. 2-4

   [3]   Henryk Mąka, „Radosław Krajewski, pierwszy redaktor „Morza”, „Morze” nr 11/1984,  str. 10-11

MAS

Ostatni przedwojenny numer, z sierpnia 1939 roku.

 

Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.