Podczas niedawnego Spotkania Ministrów Transportu państw Europy Środkowo-Wschodniej i Chin w Warszawie (Forum 16+1) premier Beata Szydło poinformowała, że rząd podjął już decyzję o budowie nowej części portu w Gdańsku. Port Gdańsk dzięki dużym nakładom chce znaleźć się w ścisłej czołówce portów Morza Bałtyckiego Będzie wyposażony w głębokowodne terminale pozwalające obsłużyć największe statki pływające po Bałtyku. To będzie największa i najważniejsza inwestycja w sferze gospodarki wodnej. Pierwsze przetargi mają zostać ogłoszone jeszcze w tym kwartale, a realizacja planów pozwoli na zwielokrotnienie wpływów do budżetu państwa (obecnie przychody wynoszą ok. 18 mld zł rocznie), a także stworzyć miejsca pracy i umocnić pozycję Polski na portowej mapie Bałtyku, na której gdański port jest już szóstym co do wielkości (z liczbą ok. 38 mln t przeładunków rocznie). Skala inwestycji byłaby ogromna – Port Gdańsk ma obecnie powierzchnię 679 hektarów lądu oraz 413 ha akwenów. Dzięki nowej inwestycji na 500 ha powstałyby m.in. nowy terminal pasażerski, masowy, drobnicowy oraz ro-ro (roll in – roll out, ładunki toczone, jak np. samochody). Swoje miejsce miałyby tam znaleźć także firmy przemysłu stoczniowego oraz centra przeładunkowe i magazynowe. Oprócz polskich firm i spółek, z portu miałyby korzystać także Białoruś, Słowacja, Czechy i północna Ukraina, które nie mają dostępu do morza, a dzięki nowym terminalom w Gdańsku mogłyby zrezygnować z usług portów niemieckich. Po rozbudowie miałby on przeładowywać nawet 100 mln ton ładunków.
Realizacja inwestycji ma potrwać 5 lat, prace budowlane mają rozpocząć się w 2020 roku, a koszt inwestycji szacowany jest na 6-9 mld złotych.

Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.