Laureatami pierwszej edycji konkursu Żeglarska Rodzinka została rodzina państwa Kwaśniewiczów: Grażyny, Józefa, ich córek, zięcia i wnuków. Relację Laureata ze wspólnych rodzinnych rejsów od roku 2008 prezentowaliśmy już http://polskieszlakiwodne.pl/konkurs-zeglarska-rodzina-rozstrzygniety/, teraz pora na sprawozdania przygotowane przez następne pokolenia.

Żeglarska Rodzinka w komplecie.

Mimo różnych kłopotów i niedogodności, wszystkie wnuki, deklarowały chęć pływania również w przyszłym roku. Będą o rok starsze i mądrzejsze, a co ważne już coś potrafią. Może kiedyś będą mile wspominać czas spędzony z babcią, dziadkiem i rodzicami na łódce.Poniżej refleksje dzieci i wnuczki Kasi.

Rejsy Agnieszki, Mariusza, Michała (9 lat) i Szymona (7 lat) Horyd.

Nasze żeglowanie rodzinne wraz z dziadkami zawsze okazuje się niestandardowe. Do-tyczy to zdarzeń zarówno na wodzie, jaki i lądzie, dlatego nasze plany w zakresie zdobywania nowych lądów oraz oceanów są dość ogólne. Azymut obieramy tak, abyśmy mogli dostosowywać się do panującej w danym dniu pogody czy nastrojów naszej młodej załogi.

Charakterystyka rejsów jest różna. Jeden z cykli pływania polegał bardziej na zwiedzaniu nowych miejscowości i poznawaniu przez załogę specyfiki danego miejsca oraz podstawowych arkanów żeglowania. Dzieci same wyszukują tablice informacyjne czy foldery tury-styczne by wynaleźć atrakcje regionu. Zawsze chętnie odwiedzane są muzea przyrodnicze, wojenne czy latarnie morskie wraz z plażami i to obowiązkowo, nawet, jeżeli nie kończy się ta wizyta kąpielą. Z dużą ciekawo-ścią załoga interesuje się także różnymi inscenizacjami tak jak dni Wikingów w Wolinie.

Ze względu na fakt, że załoga zawsze chętnie coś przekąsi, pływanie z seniorami powiązane jest z odkrywaniem tego jak smakuje różnego rodzaju jedzenie na wodzie. O ileż bardziej smakowita jest bułka z pomidorem i cebulą przygotowana przez Babcię, czy makaron ugotowany na bazie mleka skondensowanego. Ostatni rejs przyniósł także odkrywanie smaków regionów po wodach, których pływamy. Nie unikają specjałów rybnych takich jak gołąbki z dorszem lub pierogi z wędzoną rybą, ale lody z jogurtem naturalnym także przypadają do gustu.

Głowa Żeglarskiej Rodzinki, pan Józef.

Nie wymagamy od młodej załogi wiedzy z zakresu meteorologii, pływów czy skomplikowanych procedur cumowania. Dzieci same odkrywają tajniki żeglugi i przypisują sobie ważne dla nich zakresy czynności w czasie rejsu, w których odnajdują się najlepiej. Jednak dla załogantki matki ważne jest bezpieczeństwo dziatwy, co często przypłaca palpitacjami serca i rwaniem włosów z głowy.

Przygody, jakie nas spotykają, mimo że czasami bywają smutne i niepożądane, uczą załogę, także tę dorosłą, że czasem nie warto płynąć pod wiatr. Warto poddać się temu, co daje los, bo może nas przenieść w całkiem nieoczekiwane okoliczności, które w efekcie są przez nas mile wspominane.

Rodzinne rejsy z córką Agnieszką, ostatnie lata:

2016 rok, załoga: Agnieszka, Michał, Szymon, Mariusz, Grażyna, Józef.

Trasa: Stepnica – Wolin – Wapnica – Trzebież – Świnoujście.

2019 rok, załoga: Agnieszka, Michał, Szymon, Mariusz, Józef.

Trasa: Wolin – Świnoujście – Ueckermünde – Wolin.

Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.