Geneza tego tytułu była oczywista. W pierwszym wydaniu nowego tytułu redakcja zwróciła się do czytelników: Od dawna daje się odczuwać brak takiego organu prasowego dla młodzieży, który docierając do szerokich rzesz tej młodzieży, przynosiłby zdrową wiadomość, uczył, podnosił kulturalnie i realizował współczesne ideały wychowawcze. Pomorze specjalnie odczuwa brak takiego czasopisma, gdyż pomorska młodzież ma do spełnienia specjalne zadania natury ogólnopaństwowej. Celem zadośćuczynienia tej palącej potrzebie Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza w Toruniu podejmuje wydawanie z dniem 4 kwietnia 1931 r. tygodnik dla młodzieży”[1] Pismo reklamowało się jako tygodnik dla czytelników  w wieku 12-18 lat, spełniający marzenia odbiorców i wypełniający potrzebę informacji dla czytelników mieszkających zarówno w mieście jak i na wsi.[2]

Okładka pierwszego numeru toruńskiego czasopisma „Młody Gryf” z 5 kwietnia 1931 roku.

Redakcja pisma mieściła się w Toruniu przy Rynku Staromiejskim 10, a redaktorem był Witold Mężnicki. Skład Komitetu Redakcyjnego wskazywał, że w każdym z numerów znajdzie się wiele materiałów związanych z przysposobieniem wojskowym, skoro na siedmioro wymienionych jego członków aż trzy były wojskowymi. Cena egzemplarzowa nie została podana, roczna prenumerata kosztowała 12 złotych, a ogłoszenia całokolumnowe skalkulowano na poziomie 200 złotych.

Okładka numeru 12/1936 z kwietnia 1936 roku z informacją o zmianie tytułu pisma.

Tytuł nie był atrakcyjny wizualnie; dwuszpaltowe łamy na słabej jakości papierze, czarno-biały druk, słabej jakości ilustracje okładkowe i niewiele ilustracji wewnątrz. W tej formule czasopismo wytrwało przez pięć lat, a w roku 1936 redakcja informowała czytelników na okładce jednego z numerów kwietniowych: Straż nad Wisłą – pomorskie czasopismo ilustrowane” oto pod takim tytułem w pierwszych dniach maja ukaże się czasopismo obecne „Młody Gryf”[3] Zmianę tytułu motywowano następująco: Straż nad Wisłą najwłaściwiej wyraża naszą moc państwową, zespalając wszystkich betonowym murem narodowym w służbie dla Ojczyzny i za Ojczyznę.[4] Tytuł nawiązywał do pisma istniejącego na Pomorzu we wczesnych latach dwudziestych, ale nie był jego kontynuacją ani w kwestiach personalnych ani też merytorycznych.

W pierwszym okresie istnienia „Młodego Gryfu” dużo miejsca poświęcano materiałom poradnikowym, pomocnym w przygotowaniu sobie przez czytelników różnorodnych pomocnych przedmiotów.[5] Publikowano także teksty informacyjne związane z codziennym życiem oraz inspirowane przysposobieniem wojskowym, bardzo wówczas rozpowszechnionym wśród młodzieży.[6] Prezentowano także artykuły nawiązujące do tematyki morskiej w ujęciu historycznym, sławiące dokonania polskich marynarzy.[7]  Charakterystyczne dla tego czasopisma było publikowanie stałych rubryk porządkujących treści zamieszczone na jego łamach, koncentrujące się wokół problematyki wychowania w duchu wojskowym, akcji związanych z obronnością i kroniką ilustrującą działania szczebli lokalnych Ważną rolę odgrywał „Bezpłatny dodatek do „Straży nad Wisłą” dla komendantów, instruktorów i referentów wychowania obywatelskiego w organizacjach przysposobienia wojskowego”, w którym zamieszczano artykuły problemowe, analizy zjawisk i materiały metodyczne dla czytelników sprawujących funkcje szkoleniowo-instruktorskie. Ponadto stałe miejsce zajmował kącik sportowy, poświęcony wszelako nie tylko sportom wodnym oraz kącik kobiecy z praktycznymi poradami na temat mody, higieny i gospodarstwa domowego. Pismo podejmowało tematykę kolonialną, ale nie była ona dominująca. Jej zakres to stałą rubryka, ale pojawiały się również materiały problemowe, znacznie obszerniejsze, podejmujące te zagadnienia w sposób pogłębiony.[8]

Okładka numeru 15/1939 z 15 sierpnia 1939 roku, ostatniego wydania pisma.

Wiele natomiast miejsca zajmowała problematyka rosnącego zagrożenia ze strony Niemiec, którą redakcja traktowała bardzo poważnie poświęcając artykułom na ten temat wiele miejsca.[9] Okazjonalnie na łamy „Straży” trafiały teksty nawiązujące do historii w celu pokazania wagi spraw morskich i ich znaczenia dla kraju.[10] Wiele miejsca oddano na sprawy gospodarki morskiej i transportu wodnego. Pisano o planowanych magistralach wodnych łączących morza Bałtyckie i Czarne, co miało przyczynić się do rozwoju gospodarczego Polski.[11] Rzeki pokazywano w kontekście historyczno-kulturowym uwypuklając ich znaczenie dla życia narodów.[12] Tematyka żeglarska nie była częstym gościem na łamach pisma, jednak okazjonalnie drukowano tam teksty poświęcone rejsom, głównie wyprawom harcerskim.[13]

Okładka numeru 1/1938.

Pismo wypełniło swoje zadania niesienia informacji do środowisk pomorskich, w tym także informacji związanych z morzem, choć ta tematyka powoli ustępowała miejsca na rzecz problematyki poświęconej obronności. Szersze zaistnienie tytułu okazało się bardzo trudne do zrealizowania z uwagi na lokalny charakter treści i niedostatki kolportażowe. Do zakupu pisma nie zachęcała także mało atrakcyjna strona wizualna, a także zdecydowanie mało wyrazista publicystyka zamieszczana na łamach tygodnika, rażąca swym infantylizmem, jednostronnością, zbyt prostym przekazem oraz małym zróżnicowaniem poglądów. Tytuł nie miał stabilnej sytuacji finansowej, borykał się z problemem słabej sprzedaży, ostatecznie zniknął z rynku po wydaniu czterech numerów w 1939 roku, z czego ostatni, 4-5/1939, miał charakter łączony.

Ewolucja tytułu i podtytułów:

  • „Młody Gryf – tygodnik dla młodzieży, wychodzi co niedzielę”,
  • „Młody Gryf, Morze i Pomorze”,
  •  „Straż nad Wisłą – Pomorskie czasopismo ilustrowane” .

[1]   (ba), „Od wydawnictwa”, „Młody Gryf” nr 1/1931, str.1

[2]    tamże

[3]   (ba), „Od redakcji”, „Młody Gryf” nr 12/1936

[4]    tamże

[5]   (ba), „Jak sobie zrobić kostjum sportowy”, „Młody Gryf” nr 2/1931

[6]    (K), „ Alkohol naszym wrogiem”, „Młody Gryf” nr 3/1931, kontynuacja w kolejnych numerach: 5/1931, nr 8/1931, (ba), „Gawędy o gazach trujących”, „Młody Gryf” nr4/1931, (ba), „Pływanie”, „Młody Gryf” nr 9/1931,

[7]    (J.M.), „Kaprowie Zygmunta Augusta”, „Młody Gryf” nr 11/1931, (J.M.), „Wyprawy morskie królewskich kaprów” , „Młody Gryf” nr 12/1931, (J.M.), „Flota wojenna Zygmunta III”, „Młody Gryf” nr 14/1931, Alfred Świerkosz, „Jak przysięgali pierwsi polscy marynarze”, „Straż nad Wisłą” nr 5/1939, Alfred Świerkosz, „Polscy żeglarze i podróżnicy – Wacław Sieroszewski, Beniowski, ocean”, „Straż nad Wisłą” nr 6/1939, (R.L.), „Jak kształtowały się dzieje Gdańska”, „Straż nad Wisłą” nr 9/1939,

[8]    (ba), „Co każdy obywatel winien wiedzieć o dziejach naszych na morzu i o potrzebie dla nas kolonii”, „Straż nad Wisłą” nr 10/1937, Wiesław Zawida, „Polska myśl morska i kolonialna”, tamże, nr 19/1937, Stanisław Wałęga, „Historyczne prawo Polski do Kolonii”, tamże, nr 10/1938, , Henryk Wierniński, „Polska koniecznie potrzebuje dostępu do morza”, „Straż nad Wisłą” nr 14/1939,

[9]    (ba), Armia nasza potrzebuje dozbrojenia”, „Straż nad Wisłą” nr 11/1937, „W.Z., „Niemieckie związki tajne na zachodnich ziemiach Rzplitej”, tamże, nr 20/1937, St. Mszczuj-Koterba, „Niemcy planują nowy rozbiór Polski”, tamże, nr 21/1937, str. 4-5, St. Ołogoszcz, „Rasizm Trzeciej Rzeszy”, tamże, nr 22/1937, (ba), „Niemcy poza granicami Niemiec”, tamże, nr 26/1937, (ba), „Co innego mówią, co innego robią”, tamże, nr 26/1937,

[10]    Stanisław Wałęga, „Nasi przodkowie na morzu”, „Straż nad Wisłą” nr 19/1937, (ba),    „Nasze dziś i wczoraj na morzu”, tamże, nr 19/1937,

[11]    Stanisław Wałęga, „Kanał Bałtyk – Morze Czarne”, „Straż nad Wisłą” nr 23/1937

[12]    William J. Rose, „Rola Wisły w polskiej kulturze”, „Straż nad Wisłą” nr25/1937,

[13]    F. Zahora, „Na Zawiszy Czarnym”, „Straż nad Wisłą” nr 23/1937, Wanda Karczewska, „Poleszuk na dalekich wodach”, „ Straż nad Wisłą” nr 1/1939,

Marek Słodownik

Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.