Szymon Kuczyński płynący dookoła świata bez zawijania do portów samotnie na 6-metrowym jachcie „Atlantic Puffin” , 4 lutego przepłynął Przylądek Horn. Wyczyn młodego żeglarza przechodzi do historii polskiego żeglarstwa, Szymon dokonał tego na najmniejszym jachcie pod polską bandrą, który tego dokonał. Po żegludze przez kilka ostatnich miesięcy, od października, na wschód, Szymon po minięciu Przylądka Horn wreszcie może skierować się na północ, na ostatnią prostą do domu. O ile dotychczas miał dużo szczęścia do pogody to żegluga w okolicach Hornu dała się we znaki i jemu i jachtowi. WTemperatura w kabinie nie przekraczała 5 stopni Celsjusza, wiało bardzo silnie, fale osiągały wysokość 7 metrów, wsyztsko to sprawiło, że żegluga na 6,3-metrowym jachcie byłą niebezpieczna i niekomfortowa. Dodatkową komplikacją jest awaria masztu, profil wgiął się do wewnątrz i Szymon musiał zwolnić w obawie o jegpo stan. Dokonał już pobieżnej naprawy stosując odciągi i ponownie ruszył nieco szybciej. Samotny res zakończu się w Plymouth, skąd Szymon wypłynął 19 sierpnia.

MAS

Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.