31 marca 1975  roku, w wieku 20 lat, zginęła w wypadku samochodowym Iwona Pieńkawa. Iwona przygodę z żeglowaniem zaczęła już  jako 9-letnia dziewczynka. Patent sternika jachtowego zrobiła w wieku 16 lat, 2 lata później miała już stopień sternika morskiego. W 1973 roku stanęła przed szansą wielkiej życiowej przygody. Jachtklub Stoczni Gdańskiej postanowił zgłosić S/Y„Otago” (łódkę nazwaną tak na pamiątkę barku, którym dowodził Józef Conrad Korzeniowski) do Whitbread Round The World Race 1973-1974, okołoziemskich regat, rozgrywanych na trasie Portsmouth – Kapsztad – Sydney – Rio de Janeiro – Portsmouth (regaty te odbywają się do dziś, obecnie pod marką Volvo Ocean Race).

Iwona P{ieńkawa z ojcem na pokładzie „Otago” na starcie regat we wrześniu 1973 roku.

Kapitanem jachtu ma być Zdzisław Pieńkawa, ojciec Iwony, a wśród załogi znajduje się między innymi Zygmunt Choreń, inżynier i późniejszy konstruktor słynnego „Daru Młodzieży”. Iwona strasznie chce płynąć z nimi. Co prawda oznacza to konieczność wzięcia urlopu dziekańskiego i stratę roku akademickiego (właśnie dostała się na architekturę na Politechnice Gdańskiej) ale dziewczyna jest zdeterminowana, wie, że taka szansa nieprędko ( o ile w ogóle) się powtórzy. „Mogę być czarną kanaką, kukiem, wszystkim się podporządkować, tylko mnie zabierzcie” – błaga ojca. Po co tak bardzo chce płynąć? „Dla przeżyć” – pisze w „Otago…” – „nowych silnych przeżyć. Bo tyle mamy z życia, ile przeżywamy”. Pochowano ją na gdańskim cmentarzu Srebrzysko. Jest autorką książki „Otago”, „Otago” na zdrowie, reportażu z rejsu, która przez 440 lat doczekała się kilku wydań i wciąż cieszy się dużym powodzeniem.

Okłądka I wydania książki Iwony Pieńkawy.

Jej grób znajduje się po prawej stronie głównej alei, w drugim rzędzie, za charakterystycznym smoleńskim nagrobkiem Arama Rybickiego.

Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.