17 lutego 2005 roku odbyło się I posiedzenie Konkursu Nagrody Przyjaznego Brzegu.

Jury nagrody zebrało się w składzie:
Przewodniczący – Andrzej Gordon, Sekretarz Generalny ZG PTTK,
Sekretarz – Mirosław Czerny, szef Biura Organizacyjnego Powitania UE na polskich wodach,

Członkowie Jury:
Jerzy Walasek – Dyrektor Rynku Krajowego Polskiej Organizacji Turystycznej,
Stanisław Latek – Wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego,
Wojciech Kuczkowski – przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Powitania UE na polskich wodach,
Agnieszka Brzezińska – wiceprezes Fundacji Szansa.

Geneza konkursu Z jakimi nadziejami twórcy konkursu siadali do premierowych obrad Jury? Jakie mieli oczekiwania? Jak postrzegali wówczas priorytety polskich szlaków wodnych. Pomysłodawca konkursu, Andrzej Gordon, tak pisał w książce „Nagroda Przyjaznego Brzegu” podsumowującej pierwsze 10 lat konkursu:

Skąd przychodzimy? Dokąd płyniemy?

Pomysł konkursu o Nagrodę Przyjaznego Brzegu zrodził się w trakcie przygotowań do operacji „Powitania Unii Europejskiej na polskich wodach”. Wiele osób wówczas twierdziło, że łatwiej da się namówić wodniaków z różnych krajów Europy do odwiedzania Polski, lecz trudniej im zapewnić przystanie z czystymi toaletami, miejscami na nocleg, możliwością zatankowania paliwa i zjedzenia kolacji. Ktoś wówczas stwierdził, iż obok bylejakości są też w Polsce przyjazne brzegi, których nie trzeba się wstydzić. Wówczas Andrzej Gordon – „w cywilu” Sekretarz Generalny Zarządu Głównego PTTK – zapytał, czy nie warto byłoby nagradzać miejsc, mających przyjazne brzegi dla żeglarzy, kajakarzy i innych wodniaków. Następnego dnia gotów był regulamin pierwszej edycji konkursu, parę miesięcy później ponad 30 miejsc rekomendowanych do nagrody.

Organizatorzy „Powitania” wystąpili z apelem, „Do włodarzy i użytkowników polskich szlaków wodnych i ich brzegów, Do wszystkich władz samorządowych i administracyjnych, Do organizacji, klubów i przedsiębiorstw związanych z turystyką wodną” stwierdzając między innymi:

„Wierzymy, że nasze „Powitanie” stanie się stałym zaproszeniem do Polski, że nasi goście będą wracać – w coraz liczniejszym gronie. Na nasze wody, do przyjaciół poznanych w czasie tego przedsięwzięcia, do najbardziej znanych atrakcji turystycznych oraz do odkrytych w czasie rejsów miejsc, będących perłami dla osób szukających nieskażonej przyrody i przyjaznych ludzi. W tym celu podjęte zostały starania, aby powołać centrum informacji na temat polskich szlaków wodnych.

Pragniemy wykorzystać czas po wejściu Polski do Unii Europejskiej dla autentycznej promocji turystycznej naszego kraju – ciągle mało znanych za granicą szlaków wodnych oraz dziesiątek, setek miast i innych miejscowości położonych nad tymi wodami, zabytków i atrakcji przyrodniczych, wydarzeń turystycznych, sportowych i kulturalnych. Chcemy wykorzystać wszystkie bramy prowadzące na polskie wody – nie tylko Bałtyk, lecz i szlaki wodne łączące Odrę wypływającą z Czech z Niemcami i całą Zachodnią Europą, drogi ze Słowacji, z Litwy, Białorusi, Ukrainy, poprzez Zalew Wiślany z Kaliningradu.”

Szczególnie ważna była wówczas idea Powitania Unii Europejskiej na wodach Polski. Gdy w 2004 roku organizowana była akcja „Powitania UE na polskich wodach” pod patronatem Prezydenta RP, w dniu oficjalnego wejścia Polski do UE, zachodnią granicę przekraczali wodniacy płynący z Poznania do Berlina, inni na Kanale Augustowskim, aby przez Białoruś popłynąć na Litwę.

W sumie w tamtym roku odbyło się ok. 150 rejsów, spływów, regat, imprez galowych na wodzie. Od kilkugodzinnych, do trwających dwa miesiące, bo po raz pierwszy popłynięto jachtami z Bydgoszczy nad Wisłą Kanałem Bydgoskim i Notecią do Frankfurtu na Odrą, potem w górę tej rzeki, kanałem do Gliwic, lądem na tzw. Kilometr Zero Wisły, początek jej szlaku żeglownego koło Oświęcimia, by przez Kraków, Warszawę i Płock wrócić do Bydgoszczy. Harcerze z Sanoka postanowili wówczas powtórzyć wyczyn starszych kolegów sprzed 30 lat– i spłynąć z Bieszczad po Szczecin…

Właśnie wtedy pojawiła się opinia, że łatwiej zorganizować taką operację, niż zapewnić jej uczestnikom miejsca do spania, jedzenia, sanitariaty. I propozycja, aby nagradzać te inicjatywy, które kwestionują opinię, że nasze miejscowości odwrócone są od wody.

Zapewne niemałą tremę mieli jurorzy pierwszej edycji Konkursu Przyjaznego Brzegu, kiedy stawali na scenie podczas dorocznych targów Wiatr i Woda. Za nimi były długotrwałe obrady, ścieranie się różnych poglądów, wypracowywanie formuły konkursu, który dopiero co się urodził. Niełatwy był czas podejmowania decyzji, ni zawsze zgodnie głosowali jurorzy. Chyba jednak wszyscy zdawali sobie sprawę, że przecierają dopiero szlaki, że tworzą kanon działania na następne lata. Na scenie zgromadzili się zatem jurorzy, którzy zapraszali kolejnych laureatów. Uroczystość miała bardzo szczególny charakter. Oto bowiem rok 2004 to rok wyjątkowy, rok wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, co otwierało niezwykłe horyzonty na przyszłość. Jak wielkie miało to znaczenie, zapewne nawet jurorzy nie w pełni zdawali sobie sprawę, ale ten aspekt powtarzał się często w krótkich wystąpieniach nagrodzonych. Zaproszenie Unii na polskie wody pokazało zarazem, że Polska ma ogromny potencjał, choć nie zawsze potrafi go wykorzystać. Nowa nagroda, ufundowana przez PTTK, miała ten obraz zmienić.

Jurorzy nie mieli łatwego zadania. Musieli dokonać wyboru spośród bardzo różnych przedsięwzięć; od miast, które konsekwentnie od lat tworzą infrastrukturę dla wodniaków i są przychylne sprawom wodnym przez kluby i stowarzyszenia żeglarskie działające w różnych zakątkach Polski aż po postaci szczególne zasłużone dla środowiska wodniackiego.

Członkowie Jury po zapoznaniu się z charakterystykami zgłoszonych kandydatur, uznali, iż docenić należy wszystkie władze miast, powiatów i gmin, także przedsiębiorców oraz organizacje i kluby wodniackie za ich działania na rzecz wzbogacania infrastruktury i oferty turystyki wodnej w Polsce, za działania proekologiczne, organizację wielu cennych i atrakcyjnych regat, rejsów i innych wydarzeń oraz za różnorodne działania informacyjne i promocyjne. W wielu przypadkach porównywać trzeba było kandydatów o podobnym dorobku bądź też wybierać pomiędzy miejscami, które mają ze względów przyrodniczych i historycznych nieporównywalne warunki działania. Ostatecznie Jury podjęło decyzje o przyznaniu następujących nagród:

Grand Prix Przyjaznego Brzegu:
Wrocław – stolica Dolnego Śląska i jego środowisko animatorów turystyki wodnej

Nagrody Przyjaznego Brzegu:
Dąbrowa Górnicza wraz z Klubem Turystyki Żeglarskiej „Tramp”
Giżycko – jako tradycyjne, duże centrum turystyki i sportów wodnych, konsekwentnie wzbogacające ofertę, wychodzące z inicjatywą „Ekomariny”.
Polańczyk – gmina Solina i Licencjonowany Ośrodek Szkolenia Żeglarskiego w Polańczyku Krośnieńskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego
Jachtklub Morski NEPTUN w Gdańsku – Górkach Zachodnich.

Nagrody Specjalne Przyjaznego Brzegu:
Dolnośląski Komitet Organizacyjny Powitania Unii Europejskiej na polskich wodach
za integrację środowiska wodniaków, działaczy turystycznych, administracji samorządowej i państwowej Dolnego Śląska oraz stworzenie w 2004 roku unikatowej oferty dla sympatyków turystyki wodnej z Polski i innych krajów.
Frankfurt nad Odrą i Słubice – nagrodę za współpracę międzynarodową, wieloletnie działania dla uczynienia z Odry traktu łączącego oba miasta, integrującego Europę,
Szkoła Żeglugi Śródlądowej w Nakle nad Notecią – nagroda nadziei, za kształcenie nowych kadr na potrzeby polskich szlaków wodnych.
Józef Rusiecki – nagrodę za monitoring przyjazności brzegów na szlaku Pętli Toruńskiej i jego dokumentowanie w przewodniku po tej Pętli,
Krosno Odrzańskie – nagrodę za odwagę w działaniach, zbudowanie przystani obsługującej zarówno małe jednostki turystyczne jak i statki pasażerskie, mogącej konkurować z obiektami w największych miastach nadodrzańskich.

MAS

Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.