8 września 1939 roku w Gdyni w walkach o obronę wybrzeża zginął Stanisław Kosko, (ur. 13 listopada 1898) – polski oficer marynarki, kapitan żeglugi wielkiej (1935), porucznik Marynarki Wojennej, publicysta. Ojciec był felczerem. Do gimnazjum rządowego chodził w Pułtusku. W 1915r., gdy linia frontu zbliżała się do miasta i gimnazjum zostało ewakuowane w głąb Rosji, naukę kontynuował w Czernihowie na Ukrainie, a dokończył w Kijowie – zdając egzamin dojrzałości we wrześniu 1919 i rozpoczynając naukę w Kijowskim Instytucie Politechnicznym. Przerwał ją w roku następnym, wstępując do POW i biorąc udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Był członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej w Kijowie. Po powrocie do kraju pracował w Departamencie dla Spraw Morskich Ministerstwa Spraw Wojskowych. W 1923 ukończył ze znakomitym wynikiem Szkołę Morską w Tczewie, uzyskując dyplom oficera nawigacyjnego Polskiej Marynarki Handlowej. Po zakończonej wojnie wstąpił na wydział nawigacyjny Szkoły Morskiej w Tczewie. Po jej ukończeniu w 1923 (jeden z szesnastu absolwentów pierwszego rocznika) został wychowawcą i oficerem na „Lwowie”, pierwszym szkolnym żaglowcu pod polską banderą, uczestniczył w rejsie do Brazylii, jego ojcowskie podejście do wszystkich sprawiło, że na chrzcie równikowym załoga nadała mu przydomek „Ojciec”.

 Po ukończeniu rejsu pracował w Wydziale Żeglugowym Departamentu Morskiego Ministerstwa Przemysłu i Handlu. W latach 1934–1935 odbył rejs dookoła świata na Darze Pomorza. Za wspomnienia z tego okresu pt. Przez trzy oceany (wyd. w 1936) został uhonorowany Srebrnym Wawrzynem Akademickim Polskiej Akademii Literatury. Publikował artykuły o tematyce morskiej w różnych czasopismach. Od 1 lipca 1937 był dyrektorem Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni.

Na krótko przed wybuchem wojny, 25 sierpnia, powołany został do czynnej służby i, będąc porucznikiem rezerwy Marynarki Wojennej, objął dowództwo na przybrzeżnym statku pasażerskim „Gdynia”. Jeszcze jako dyrektor wydał ostatnią decyzję, która uchroniła od zniszczenia bądź przejęcia przez Niemców „Dar Pomorza”, rozkazując w razie wojny pozostawić żaglowiec w Szwecji. 31 sierpnia, ze względu na zajmowane przez niego stanowisko w szkole oraz niezwykle wysokie kwalifikacje ważne dla państwa, nadeszło z Warszawy pismo zwalniające kapitana ze służby wojskowej. On odmówił jednak zejścia z posterunku.Podczas kampanii wrześniowej był dowódcą ORP Gdynia” w stopniu porucznika marynarki. Ranny 2 września w nalocie bombowym, zmarł po kilku dniach w szpitalu. Został pochowany na Cmentarzu Witomińskim w Gdyni. Kapitan żeglugi wielkiej, dyrektor Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni. 

Po wojnie żona postawiła kapitanowi pomnik z napisem: „Pierwszy uczeń i ostatni dyrektor Szkoły Morskiej w Gdyni”. Odznaczony był m.in. Krzyżem Niepodległości, srebrnym Krzyżem Zasługi, Medalem Niepodległości, francuskim L’Ordre de I’Etoile Noire du Benin, Medalem „Polska swemu obrońcy” (za wojnę 1918-1920). 31.01.1957 dr Jadwiga Titz-Kosko dokonała chrztu nowego polskiego dziesięciotysięcznika, nadając mu imię „Kapitan Kosko”. W 1971 Szkoła Podstawowa nr 35 na Witominie, a w latach 80. jedna z ulic na Obłużu otrzymały jego imię. Po śmierci dr Jadwigi Titz-Kosko, która zmarła w 1989 po pracowitym i pięknym życiu, prochy kapitana zostały ekshumowane i oboje małżonków (z inicjatywy ówczesnego zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Za Falachronem”) pochowano w nowej Alei Zasłużonych na Cmentarzu Witomińskim.

/źródło: Encyklopedia Gdyni/.

Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.