174 lata temu, 18 marca 1848 roku, w Bristolu na Rhode Island urodził się Nathaniel Greene Herreshoff,

Woskowa figura słynnego projektanta jachtów.

amerykański projektant jachtowy oraz inżynier mechanik. Był nadzwyczajnie uzdolniony, w 1870 roku ukończył  Massachusetts Institute of Technology. Po ukończeniu studiów objął stanowisko w Corliss Steam Engine Company w Providence. Podczas Wystawy Stulecia w 1876 roku w Filadelfii w Pensylwanii nadzorował pracę silnika stacjonarnego Corliss, 12-metrowego dynama o mocy 1400 koni mechanicznych (1000 kW), które napędzało maszyny wystawowe. Wraz ze swym niewidomym bratem Johnem Brownem, założyli Herreshoff Manufacturing Company, w której Nathaniel odpowiadał za sprawy inżynierskie, a brat za biznes i personel. Projektowali i budowali parowce, na które istaniał wówczas ogromny popyt, ale także spod jego ręki wyszła „Lightning” – pierwsza łódź torpedowa dla Marynarki Wojennej USA.

Jeden z projektów dla US Navy.

Dobrze układała się braterska wspólpraca skoro z dwudziestu pracowników w ciągu dwóch lat firma rozrosła się do aż czterystu. Po śmiertelnym wypadku jednego z pracowników, zawinionego przez Nathaniela, odebrano mu prawo do nadzoru inżynierskiego, wskutek czego zainteresował się on projektowaniem jachtów. Śmietanka biznesowa Ameryki inwestiowała w jachty, wśród klientów Herreshofa wkrótce pojawiły się znane nazwiska. William Randolph Hearst, John Pierpont Morgan, Cornelius Vanderbilt III, Harold Stirling Vanderbilt, William Kissam Vanderbilt II, Harry Payne Whitney i Alexander Smith Cochran to byli klienci wymagający, ale dla których koszty projektów były sprawą drugorzędną. Bracia Herreshofowie zatrudniali wysoko wykwalifikowanych specjalistów, płacili najlepiej w całym stanie Rhode Island, ale warunki pracy i wymagania były mordercze. Wkrótce firma rozrosła się tak, że konieczne było wprowadzenie dwuzmianowego systemu pracy, co w branży stoczniowej było nowością.

Nathaniel z coraz większym zapałem projektował swoje jachty, w ofercie miał jednostki od 12,5-stopowych, poprzez jachty biznesmenów aż po największy jacht Pucharu Ameryki, 144-stopowy „Reliance” niosący na jednym maszcie 1500 metrów kwadratowych żagla.

„Reliance” projektu Herreshoffa.

Jeszcze w XIX wieku zaprojektował katamaran żaglowy, którego rozwiązania techniczne obwarował patentem. 22 czerwca 1876 roku „Amaryllis” wziął udział w regatach Centennial Regatta of New York Yacht Club, a jej debiut pokazał miażdżącą przewagę osiągów katamaranów nad standardowymi jednokadłubowcami. To właśnie w wyniku tego wydarzenia katamarany zostały wykluczone z regat na ponad 70 lat.

Jeden z projektów katamarana.

Po pierwszych sukcesach możni ówczesnej Ameryki właśnie u niego lokowali projekty jachtów do Pucharu Ameryki. W 1891 roku, po śmierci Edwarda Burgessa, konkurenta Herreshofa, autora zwycięskich „Puritana” (1885), „Mayflowera” (1886) i „Volunteera” (1887) to właśnie Herreshof stał się wiodącą postacią frontu walki o Srebrny Dzban. W latach 1893-1920 to on narysował, a jego stocznia zbudowała, sześć zwycięskich jachtów aż siedmiu kampanii. Dlaczego siedmiu? Bo jego „Colubia” była tak szybkim jachtem, że zwyciężała dwukrotnie,  w latach 1899 i 1901, co było wówczas wydarzeniem bez precedensu.

„Columbia” walczy z „Shamrockiem” o Puchar Ameryki w 1899 roku.
„Nie zawsze się udawało. Złamany maszt na „Columbii”.

Poza tym zaprojektował i zbudował jachty „Vigilant” (1893), „Defender” (1895, „Reliance” (1903) i „Resolute” (1920).

„Defender”, jeden ze zwycięskich jachtów.

Później jego miejsce w fotelu projektanta zwycięskich jachtów zajął syn Burgessa, William Starling, ale Herreshof zbudował kolejne dwie jednostki klasy J – „Enterprise w roku 1930 i „Rainbow” cztery lata później. Oznacza to, że przez 41 lat wszyscy zwycięzcy najcenniejszego żeglarskiego trofeum powstawali w tej stoczni. Zapewne ta historia miałaby ciąg dalszy, ale projektant miał już ponad 90 lat i zmarł 2 czerwca 1938 roku. Jego dwaj synowie: Sidney Dewolf oraz Lewis Francis, także byli projektantami jachtów, ale sukcesów ojca powtórzyć nie zdołali.

W swej karierze Nathaniel Herreshof zaprojektował ponad dwa tysiące jachtów, z których wiele żegluje do dziś. Kilka konstrukcji jest wciąż budowanych, choć są to bardziej egzemplarze kolekcjonerskie. Są tak charakterystyczne, że wprawne oko od razu rozpozna jego charakterystyczne rozwiązania. Herreshofowi przypisuje się wynalezienie kila gruszkowo-płetwowego do dużych łodzi oraz szyny do pełzaczy żagli na aluminiowych masztach. On też wymyślił i z powodzeniem zastosował trójkątny żagiel z listwami umieszczonymi prostopadle do liku tylnego, co zapobiegało odkształcaniu płótna bawełnianego. W jego dawnej stoczni funkcjonuje dziś Muzeum Morskie Herreshoff opracowujące spuściznę wielkiego konstruktora. W uznaniu zasług Herreshof został wprowadzony do Narodowej Galerii Sław Żeglarstwa w 2011 roku.

Jeden z projektów konstruktora.

Herreshoff był utalentowanym żeglarzem i został wprowadzony do Narodowej Galerii Sław Żeglarstwa w 2011 roku. [6] Dwóch synów Herreshoffa, Sidney Dewolf Herreshoff i Lewis Francis Herreshoff , również zostało projektantami jachtów. Zmarł 2 czerwca 1938 w Bristolu na Rhode Island .

MAS, foto domena publiczna

Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.