X edycja Jacht Film Festiwalu za nami. Tegoroczna impreza była szczególna pod kilkoma względami.

Andrzej Minkiewicz, pomysłodawca i prowadzący, Janusz Zbierajewski i Andrzej Radomiński.

Po pierwsze, była zorganizowana po rocznej przerwie pandemicznej więc duża grupa sympatyków bardzo za filmami żeglarskimi zatęskniła. Po drugie, do końca nie wiadomo było, czy w ogóle się odbędzie wobec narastającej fali nowych zachorowań. Po trzecie wreszcie, organizatorzy zaproponowali program szczególny; podsumowanie dotychczasowych edycji, swego rodzaju „The Best of”, czyli wybrane propozycje filmowe z dotychczasowych dziewięciu edycji Festiwalu.

Kiermaszowa odsłona imprezy.

Udało się! Formuła zaproponowana przez organizatorów sprawdziła się, publiczność nie zawiodła, impreza udała się nie tylko pod względem filmowym, ale również towarzyskim, bo Festiwal zorganizowany w warszawskim kinie „Luna” był także okazją do spotkań mniej formalnych, a ludzie są stęsknieni imprez, spotkań i specyficznej otoczki towarzyszącej podobnym przedsięwzięciom.

Gdy na sali trwają projekcje, w foyer kina życie towarzyskie trwa w najlepsze.

W podsumowaniu dziesięciu dotychczasowych edycji Jacht Filmu Andrzej Minkiewicz, pomysłodawca, organizator i niestrudzony prowadzący, opowiadał o genezie imprezy, trudnych początkach, ale również wsparciu osób bliskich tej idei, wśród których wymienił Janusza Zbierajewskiego i Andrzeja Radomińskiego.

Janusz Zbierajewski i Andrzej Radomiński na posterunku.

Obaj panowie od początku dziejów Festiwalu są na scenie, zapowiadają, komentują, sypią anegdotami, jednym słowem stanowią znakomitą ekipę dodającą filmom ducha, a obaj opowiadać potrafią jak mało kto. Dziś także byli obecni na scenie, co stało się naturalną przyczyną do snucia wspomnień. A skoro podsumowania i wspomnienia, to znaczy Jubileusz i wyróżnienia dla osób związanych z imprezą. Organizatorzy bardzo pięknymi statuetkami uhonorowali postaci wspierające imprezę od pierwszej edycji, wśród których nie zabrakło Grzegorza Kaczmarczyka, tłumacza, który w dorobku ma 43 przetłumaczone filmy, redakcję magazynu „Wiatr”, która od początku uwierzyła w imprezę spiesząc z medialną pomocą, Piotra Kulczyckiego, fundatora nagród w konkursie na amatorski film oraz Katarzynę Szarecką i Adama Paplińskiego.

Statuetki wędrują do rąk osób wspomagających imprezę od lat.
Statuetka Przyjaciela Festiwalu.

Co dalej? Andrzej Minkiewicz zapowiedział nie tylko kontynuację Festiwalu, ale wspomniał, że pierwsze filmy na kolejne edycję są już przygotowywane. Zapowiedział również ciekawe nowości i niespodzianki, ale o nich widzowie będą się dowiadywać w kolejnych miesiącach. Warto więc poczekać, bo do kolejnej edycji został już tylko rok.

Hall kina tętnił życiem towarzyskim.
Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.