Szymon Kuczyński, jeden z najlepszych polskich żeglarzy, wraz ze swoją partnerką, Anią Jastrzębską, zapraszają na pokład swojego regatowego jachtu klasy Figaro. Oto ich impresje związane z przygotowaniami do pięcioletniego rejsu dookoła świata połączonego z udziałem w najważniejszych regatach żeglarskich.

Jacht klasy Figaro, jedyny w Polsce.

Nie odkładaj remontu, rejs czeka!
Remontowanie jachtu zimą w Polsce to trudny temat. Pogoda z reguły nie sprzyja i nachodzą człowieka myśli, by jednak zająć się technicznymi sprawami o przyjaźniejszej porze roku. Wprawdzie sezon żeglarski przepadnie, ale łatwiej się pracuje, gdy temperatury są zgodne z wymaganiami technologicznymi dla farb czy żywic. I ręce niezgrabiałe od zimna jednak lepiej lutują czy wiercą.

Podczas prac remontowych wszystko musi być pod ręką.

Pokusa odkładania remontu na lepszą porę roku jest duża. Czemu nie? To tylko jeden sezon w plecy. I kolejny cały sezon płacenia za postój. I dojazdy nad morze, gdy wszyscy chcą tam dojechać. I wszyscy chcą wrócić w tym samym czasie co Ty. W sumie to więcej się stoi w korkach na obwodnicach i autostradach niż dłubie przy łódce. I trzeba rozrabiać małe porcje żywicy, gdyż większa może się zagotować. I wzrok masz tęskny, a zazdrość zżera cię od środka.

Prace remontowe wciąż trwają, pomimo niesprzyjającehj pogody.

Przez zaciśnięte zęby słowa ledwo prześlizgują się do sąsiadów, którzy ruszaj w rejs – stopy wody, mocnych wiatrów, a niech was …j strzeli!
Nie, nie! Jacht można przygotować praktycznie zawsze i wszędzie. Remontu nie warto odkładać, łódka nie powinna stać porzucona na brzegu, bo niszczeje od niepływania. Zawsze bardziej dbamy o coś z czego korzystamy, dlatego jacht powinien być jak najszybciej w wodzie. A że zimą nie chce się nic robić w tym mokrym zimnie? Jak znaleźć motywację? Nie poradzę Wam, ale mam sposób, który na mnie działa. Muszę mieć plan. Plan-marzenie, ale stricte plan kiedy i co chcę zrobić. Nawet jeżeli jest to najbardziej niewyobrażalna wyprawa, taka której jeszcze nikt nie zrobił.

Szymon i Ania nie tracą optymizmu.

Muszą być zaplanowane miejsca i czas. Najlepiej gdy termin startu wydaje się trudny, ale realny. Wtedy jest maksymalna motywacja, a wszystko schodzi na dalszy plan. Priorytety są jasno ustalone i człowiek przestaje marnować czas i pieniądze na pierdoły. Najważniejszy jest rejs i jacht. Pamiętam, jak wiele lat temu budując Setkę usłyszałem od znajomego, że u niego w klubie ktoś buduje taki sam jacht od 5 lat. Niemożliwe jest więc, bym skończył to w kilka miesięcy. Pół roku później żeglowałem na niej samotnie przez Atlantyk.

Jaki jest nasz plan?
Oczywiście regaty bo uwielbiamy się ścigać.

Oczywiście musimy na nie sami dopłynąć, bo kochamy podróżować, szczególnie pod żaglami. Regaty uczą żeglować tak, by bezstresowo i bezpiecznie móc zwiedzać świat.

„Hultaj” podczas regat.

Dlatego zdecydowaliśmy się na ten 5 letni plan uprawiania turystyki regatowej. Jak ma wyglądać?

Rok 2022 zaczniemy od rejsu z Polski do angielskiego Cowes na wyspie Wight. To jedno z najważniejszych żeglarskich miejsc na świecie. To tu szkuner „America” wygrał Puchar 100 Gwinei. Ten puchar, który stał się Pucharem Ameryki, a równocześnie najstarszym trofeum w nowożytnym sporcie. Wystartujemy tam w Easter Challenge. 3 dniowa impreza z krótkimi wyścigami, podczas których zawodowi trenerzy i specjaliści z North Sails pomagać będą wszystkim załogom w ustawieniu łódki, złapaniu odpowiedniego trymu, pomogą w zawiłość taktycznych czyli ułatwią wejście w sezon regatowy.

Każdy ma szansę pożeglować na tym jachcie.

Następną imprezą będzie Cervantes Trophy, pierwszy w sezonie wyścig pełnomorski. Ponad 100 mil z Cowes do francuskiego Le Havre.

Stamtąd ruszymy do Plymouth by Polski Ambasador Żeglarstwa w Wielkiej Brytanii Wiktor Dworznikowski kopnął nas w tyłek na szczęście. Po co nam szczęście? Gdyż z Plymouth startują regaty przez Atlantyk TwoStar. To impreza załóg dwuosobowych – nasz cel sezonu. Równolegle trwać będzie Ostar czyli ta sam impreza, ale dla samotników. To najstarsze oceaniczne regaty, rozgrywane od 1960 roku. Być może na starcie będzie kilka polskich jachtów.

Figaro to jacht niewielki, ale wygodny i bardzo szybki.

A jak już wylądujemy na wschodnim wybrzeżu USA to oczywiście – New York, New York! Później to już tylko spełnianie marzeń -Nowa Szkocja, rzeka Św. Wawrzyńca i Wielkie Jeziora! Po dopłynięciu do Chicago wystartujemy w największych śródlądowych regatach świata – Race to Mackinac. Później powrót przez rzekę Św. Wawrzyńca i miejsce marzenie – Nowa Fundlandia. Czytaliście „Zwariowaną łódkę” Mowata? Musicie, koniecznie.

Później już tylko Azory, 1 miejsce w rankingu najpiękniejszy miejsc świata. No dobra, są ex aequo z Wyspami Owczymi :). No i wracamy na Wyspy Kanaryjskie, gdzie zakończymy pierwszy rok rejsu.

Pokład i kokpit regatowego „Hultaja”.

Czy można z nami płynąć?
Pewnie, że można.

Jeżeli chcesz zobaczyć, jak żegluje się regatowym jachtem to zapraszamy na pokład. Można zabrać się z nami zarówno na krótsze lub dłuższe pasaże oraz wystartować w regatach. Trzeba pamiętać tylko, że „Hultaj” to nie typowy autobus czarterowy. To łódka dająca masę frajdy, ale wymaga od załogi zaangażowania. Tu każdy jest ważny, nie ma pasażerów czy żywego balastu. Nie da się przepłynąć tym jachtem i czegoś nie nauczyć.

Także zapraszamy:

Regatytrasadatamożna do załogi?
Easter Challengewyścigi krótkie koło Cowes (UK)15-17 kwietniamożna
Cervantes Trophypełnomorski z Cowes (UK) do Le Havre (FRA)30 kwietnia – 1 majamożna
TwoSTARPlymouth (UK) – Newport (USA)start 14 majanie można, regaty dwuosobowe 🙂
Race to MackinacChicago (USA) – wyspa Mackinac22-26 lipcamożna
Rejsydatamożna?
Polska – Angliapoczątek kwietniamożna
Le Havre (FRA)-Plymouth (UK)start 2-3 maja, 2 dnimożna
Newport-New York-rzeka Św. Warzyńca-Wielkie Jeziora-Chicago20 czerwca-20 lipcamożna
Mackinac-Wielkie Jeziora-rzeka Św. Wawrzyńca-Nowa Fundlandiasierpieńmożna
Nowa Fundlandia-Azory-Portugaliawrzesień
Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.