Wydawnictwo Nautica wydało po polsku głośną książkę Gillian Hutchinson poświęconą ekspedycji sir Johna Franklina w celu odnalezienie Przejścia Północno-Zachodniego.

To niezwykła opowieść o wyprawie 129 ludzi na dwóch statkach w nieznane, pełna opisów trudności, z jakimi borykali się podróżnicy. Ale autorka idzie znacznie dalej; pokazuje szerszą perspektywę tej ekspedycji, wcześniejsze wyprawy zakończone niepowodzeniem, nacisk brytyjskiej Admiralicji w celu sforsowania szlaku, wskazuje na trudności wynikające z niesprzyjających warunków przyrodniczych i pogodowych. Opisuje historię statków biorących udział w tej wyprawie: „Terror” i „Erebus”, a swoje opisy wspiera bogatym materiałem ilustracyjnym, ponadto bardzo wiele miejsca poświęca członkom załóg obu jednostek. Czytelnik z kart książki dowie się również wiele o życiu na statku podczas ekspedycji, warunkach bytowania, pełnienia służby, wyżywieniu, opiece medycznej, ekwipunku marynarzy, a przede wszystkim motywacjom pchającym wielu z nich w nieznane. Z cytowanych listów do rodzin dowiadujemy się, że członkowie załogi wierzyli w powodzenie misji, ale próbowali zabezpieczyć swoje rodziny na wypadek nieprzewidzianych okoliczności. Wyszło przy tej okazji na jaw, że dla wielu motywacją do wzięcia udziału w rejsie było wynagrodzenie. Ciekawym wątkiem, dotąd chyba nie poruszanym w polskim piśmiennictwie, są kwestie edukacyjne na pokładzie. Autorce udało się ustalić, że wymuszone postoje zimowe, bez światła słonecznego, załoga wykorzystywała na naukę czytania i pisania, rachunków, ale również na różnorodne animacje kulturalne. Wspólne śpiewanie, wystawianie sztuk teatralnych angażujących całą załogę do szycia kostiumów i dekoracji, wspólne czytanie książek i modlitwa, to elementy wiążące załogę i zarazem rozbijające monotonię bytowania pod pokładami statków.

W książce czytelnik znajdzie także opisy przygotowań do akcji poszukiwawczych, zarówno tych podejmowanych po trzech latach od rozpoczęcia wyprawy, kiedy jeszcze łudzono się, że jest szansa dotrzeć do zaginionych jak też współczesnym ekspedycji badawczych zakończonych powodzeniem dopiero po 169 latach. W 2014 roku odnaleziono „Erebusa”, dwa lata później „Terror” i wiele pytań uzyskało odpowiedzi.

I jeszcze słowo o edytorskiej stronie dzieła. Książka wydana jest z nadzwyczajną starannością w pozyskaniu materiałów ikonograficznych. Mapy, reprodukcje portretów i dokumentów, ryciny, zdjęcia, wszystko to składa się na znakomity efekt końcowy, dzięki któremu książkę nie tylko znakomicie się czyta, co jest zasługą samej autorki jak i tłumacza, Janusza Stawińskiego, ale także świetnie ogląda. Ilustracje znakomicie uzupełniają narrację, a po lekturze książki czytelnik może mieć dwie refleksje. Po pierwsze, z jednego tomu dowiedział się na temat wyprawy Franklina chyba wszystkiego, co przez lata zdołano ustalić, a po drugie, że wiedzę uzupełniły świetnie skomponowane ilustracje. Jeśli spojrzymy na ich źródła, nie mamy wątpliwości, że do pracy nad książką zabrali się specjaliści najwyższej próby, a owocem ich pracy jest znakomita książka mogąca być ozdobą każdej biblioteki.

Gillian Hutchinson (tłum. Janusz Stawiński): „Ekspedycja Sir Johna Franklina na HMS „Erebus” i HMS „Terror” – Zaginieni i odnalezieni” Wyd. Nautica, Warszawa 2022

Autor

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.